Człowiek przeciwko komputerowi

 

                       Spis treści          Poprzedni         Następny

 
   
 

Może G.Kasparow miał szansę wygrania z Deep Blue. Może zbyt łatwo poddał drugą partię. Wynik meczu komputer – człowiek był przesądzony, bo jeśli nie sam Deep Blue, to jakiś jego następca musiał wygrać.

Komputery od lat wygrywały w szachy z graczami średnimi, lepszymi i mistrzami i nie jest to dla nas żadne upokorzenie. Budujemy maszyny właśnie po to, by robiły to, czego my nie potrafimy. One są tylko narzędziami, dzięki którym jesteśmy silniejsi, szybsi, zręczniejsi. I owe maszyny, wszystkie, są tylko wykonawcami naszej woli, podporządkowanymi decyzjom naszych mózgów. Deep Blue, to też maszyna grająca w szachy - nie szachista. Nawet przegrawszy, Garri Kasparow pozostał mistrzem. Deep Blue zaś to tylko niezwykle wyrazisty dowód, że po narzędziu nazwanym komputerem mamy prawo wiele się spodziewać.

Deep Blue wyposażony w najszybsze procesory w ciągu sekundy analizował miliony ruchów, a w czasie 3 minutowego „namysłu” liczył 50 miliardów kombinacji ruchów. W jego pamięci zapisano 600 tysięcy różnych możliwych początków gry (debiutów), całą teorię sposobów wygrywania zakończeń partii (teorię końcówek) oraz wszystkie partie grane przez arcymistrzów szachowych w ostatnim stuleciu. Komputer w konkretnej sytuacji na szachownicy wyszukiwał posunięcia wykonane niegdyś przez najlepszych.

Mimo takiego wsparcia komputer przegrał pierwszy mecz. Został zaprogramowany i grał według schematów, podczas gdy człowiek, w każdej chwili był zdolny do zmiany taktyki i zaskoczenia nieszablonowym posunięciem.

Twórcy Deep Blue mieli ponad rok na jego usprawnienie. Przyśpieszono działanie komputera i dodano pamięci. Ale największą zmianą jest dodanie „ludzkiego wkładu”. Zatrudniono amerykańskiego mistrza szachowego Joela Benjamina, którego zadaniem było nauczyć komputer strategii. Obecnie, zdaniem Benjamina, komputer (nazwany Deeper Blue) został uczłowieczony. Wprowadzone do programu, według którego gra komputer, zmiany dają się porównać do „myślenia arcymistrza, który obawia się rywala i próbuje zapobiegać trudnościom”.

Jakby nie patrzeć na ten pojedynek, zawsze grał człowiek przeciw ludziom. Bowiem to właśnie człowiek stworzył komputer i człowiek napisał program, bez którego maszyna nie potrafiła by wykonać absolutnie nic! I wreszcie to właśnie ludzkie doświadczenia z lat grania w grę nazywaną „królewską” zostały zgromadzone w pamięci komputera.

Weźmy jako inny przykład sztukę. Wiele niezapomnianych dzieł sztuki było inspirowanych miłością, podziwem dla piękna natury i innymi odczuciami całkowicie nieprzetłumaczalnymi na język matematyki.

Zawsze „inteligencja” komputera będzie pochodziła od ludzi i można sądzić, że nigdy jej nie przewyższy. Bardzo mało poznany mózg ludzki ma tak duże możliwości, że większość ludzi wykorzystuje ich zaledwie kilka procent. Ewolucja i doświadczenie człowieka jako gatunku niewątpliwie wpłyną w ciągu setek lat na powiększenie tej mizernej liczby. Trzeba sobie zadać pytanie. Czy człowiek używając swego umysłu może zbadać ten umysł i nieznając go może stworzyć lepszy od niego? Chyba nie. Stąd wniosek dla nas – „komputer jest tylko tak mądry jak człowiek, który go obsługuje!”

Pomyślmy o duecie Kasparow i Deep Blue. Czy istnieje szansa, by ktokolwiek z nim wygrał? Pomyślmy o grze przeciwko tej dwójce, wspieranej całą armią arcymistrzów i komputerów, złączonych siecią.

Z kim więc, tak naprawdę, grał Kasparow? Wcale nie chodzi tutaj o rywalizację człowieka z maszyną lecz o dobrą współpracę na  przyszłość. Jeśli tak się stanie wiele problemów uważanych dziś za nierozwiązalne – jutro takimi nie będą.

 
 
     

 

[Home] [Szachy] [Wych. fizyczne]